Work Love Travel

Dubaj jest brzydki.

„Dubaj jest brzydki” lub „Nie podoba mi się Dubaj” to najczęstsze co usłyszałam przez ostatnie tygodnie. I mówili to ludzie wyrażając własne zdanie oraz zdanie innych, które usłyszeli.
Ale czy Dubaj ma się podobać?
Już dawno porzuciłam kategoryzowanie i stopniowanie w taki sposób odwiedzonych miejsc. Dla mnie wszystkie są ciekawe.
Ale wróćmy do Dubaju..
Czy Dubaj ma się podobać ?
Dubaj nie jest miastem, które się zwiedza.. Choć prawa miejskie uzyskało w 1833 roku największy rozwój i rozbudowa przypada na ostatnie 20 lat.. ! Nie znajdziesz tu perełek architektury i historycznych miejsc (choć jest historyczna dzielnica).. po takie atrakcje jedzie się do Wiednia, Barcelony czy Rzymu..
Dubaj jest miastem całkowicie zbudowanym na pustyni.. Dlatego nazwałam je beżowym miastem.. Przy takim nasłonecznieniu użycie kolorów na elewacjach mogłoby być zabójcze dla oczu..! Do tego unoszący się pył pustynny zasłania niebo powodując, że nawet jego błękit jest beżowy..
Nie ma tam też za wiele zieleni. Każda , która jest jest nawadniana 24 na dobę.. Piasek nie trzyma wody a pustynia dla wielu z tych roślin nie jest naturalnym środowiskiem.
Dodatkowo Dubaj jest miastem, które ciągle się rozwija i rozbudowuje. Nie brak w nim żurawi i rozpoczętych inwestycji..które umówmy się, nie dodają uroku..
Dubaju się nie zwiedza..bo nie ma w nim nic do typowego zwiedzania.. ale to inna kultura. Kultura arabska w przyjaźniejszej formie. Można powiedzieć , że lekko zeuropejzowana czy w zachodnim stylu..
Dubaj stawia na turystykę dlatego otwiera się na to co zachodnie i ma większą akceptację dla zachodniego stylu życia.

Myślę, że to dobry początek na obcowanie z kulturą arabską. W Dubaju jest spokojniej, bezpieczniej, ciszej i „bardziej kulturalnie” robi się zakupy.. Oczywiście „bardziej kulturalnie” według europejskiego stylu.. Czyli nie ma tu dramatycznego targowania, namawiania, zaczepiania i naganiania.. Powszechnego w innych arabskich krajach.. Jest czysto i schludnie..

Po co zatem jechać do Dubaju?
Bo jest ciepło, choć nie polecam podróży od czerwca do września.
Jest morze. Choć plaże są miejskie. Nie spodziewajcie się rajskich plaży z palmami, bo takich tam nie ma. Jest plaża i jest woda .
Rozrywki. Jest z czego wybrać. Oceanaria, tor formuły 1, Legoland, Park wodny, Akwarium, Parki rozrywki, muzea, opera, galerie a do tego rozrywki pustynne takie jak safari, quady.
Dodatkowo Dubaj jest świetnym miejscem przesiadkowym w kierunku Azji, oraz co najważniejsze to duży ośrodek biznesowy.
W tym mieście można zrobić niezły biznes oraz..drogie zakupy, gdyż znajdują się tu najdroższe sklepy i najbardziej wymyślna biżuteria, których ceny mogą przyprawić o zawrót głowy.
Dla mnie to miasto przepełnione wyobraźnią i realizacją najwymyślniejszych wizji.
Na pewno jeszcze tu wrócę.. 45 stopni uniemożliwiły nam „zwiedzanie”, wielu rzeczy nie widzieliśmy.. na przykład historycznej części miasta..poza tym fajnie by było wyruszyć w jeepie na pustynię!

 

Czyli.. jedź do Dubaju, by poszaleć, zrelaksować się,dobrze zjeść,  zrobić zakupy lub w celach biznesowych , ale nie licz na zabytki historyczne i uderzające piękno..
Ono jest , ale jest inne niż możesz się spodziewać..
Ja osobiście byłam zauroczona różnorodnością budynków. Niby wszystkie podobne, wysokie, nowoczesne jednak każdy inny.

Skup się za to na tym, by dostrzec ludzką myśl , wyobraźnię,  spryt i rozmach..
Ja śmiało mogę nazwać Dubaj miastem motywującym! Najwyższy budynek, największe centrum handlowe i inne rekordy o których przeczytasz TUTAJ.. To zmienia percepcję.. Poszerza horyzonty…

I kultura, którą musisz dostrzec.. Musisz włączyć zmysł detektywa i obserwatora oraz uruchomić wszystkie inne zmysły.. Jak to zrobisz , nie będziesz zawiedziony!
Dlatego nie mój Dubaj jest brzydki, bo to pojęcie względne! Poszukaj innego wymiaru piękna.. Piękna odbitego w szybach wysokich budynków.. piękna ukrytego w głowach ludzi , którzy je stworzyli, oraz dłoniach ludzi, którzy je zbudowali..
Znajdź piękno w różnorodności niby takich samych szat kobiecych oraz schludności i czystości białych szat męskich..
A poza tym zjedz falalela i przestań gwiazdorzyć 🙂
Wszędzie może być inaczej niż sobie wyobrażasz..

 

 

Warto spojrzeć z innej perspektywy..
To jedno i to samo miejsce..

 

 

To jest plaża..

W Dubaju niewiele jest zieleni , ale i palma się znajdzie 🙂

 

2 odpowiedzi do artykułu “Dubaj jest brzydki.

  1. Marta

    Najlepsze falefele sa w Bristolu (i to iscie gwiazdroskie) jesli bedziecie sie wybierac daj znac dam namiar (na bude z ulicy) 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *