Work Love Travel

Święta w Japonii

Pomimo wielu podróży związanych z pracą, zazwyczaj udawało nam się spędzić święta Bożego Narodzenia w domu z bliskimi. Mówiąc zazwyczaj muszę wspomnieć, że w ciągu 8 delegacyjnych lat tylko 2 razy nie było nas na Święta Bożego Narodzenia w domu, wszystkie jednak spędziliśmy razem. Tak nam się życie delegacyjne ułożyło, że oba te razy dotyczyły Japonii.

Za pierwszym razem była to nasza pierwsza podróż do Japonii. Mój mąż dotarł do Japonii 1 grudnia a ja 7mego i tak oto po zaledwie dwóch tygodniach przyszło mi zorganizować Święta w zupełnie obcym kraju dla nas i kolegi Czarka z pracy (również Polaka).

Dwa tygodnie na ogarnięcie tematu to był niezwykle krótki czas szczególnie, że byliśmy tam pierwszy raz a mieszkanie w których żyliśmy było kompletnie puste.
Podczas tych dwóch pierwszych tygodni nie miałam internetu (piszę o tym TU) więc z pasją oglądałam telewizor.. Jak się okazało, wyszło nam to na dobre! Choć niewiele z tego co tam leciało zrozumiałam, udało mi się zrozumieć, że w niedalekiej Hiroszimie odbywa się festiwal światełek. Dzięki temu w pierwszy dzień świąt podczas zwiedzania Hiroszimy już po zmroku mogliśmy odwiedzić to miejsce.. Odwiedziliśmy je w późniejszym czasie jeszcze 2 razy podczas kolejnych delegacji. Raz, podczas kolejnych Świąt w Japonii a raz wracaliśmy tuż przed Świętami do domu. Jeśli kiedykolwiek będziecie w Japonii w okresie Świątecznym ( wystawa jest czynna cały grudzień) polecam Wam udać się właśnie do Hiroszimy. Wystawa ma koło 2 kilometrów i jest nieprzeciętna! Zdjęcia nigdy tego nie oddadzą.. (szczególnie moje z tamtego czasu )

Jak wyglądają Święta w delegacji ?


Pierwsze święta staraliśmy zorganizować tak by były jak najbliższe temu co znamy z domu..
Ale.. trafiliśmy na pewne przeszkody..
Japonia jest krajem gdzie są dwie główne religie Szinto i Buddyzm. Oczywiście można spotkać Świętego Mikołaja.. Ale jakkolwiek obchodzone Święta Bożego Narodzenia traktuje się bardziej jak czas spotkań niż religijne tradycje. Do tego dochodzą technologiczne problemy z zupełnie inną kuchnią i produktami które w Japonii są niedostępne.
W moim rodzinnym domu do barszczu podaje się krokiety z kapustą i grzybami.
W Japonii nie znalazłam kapusty kiszonej tak więc krokiety zrobiłam z farszem grzybowym. Z grzybów które też nie przypominały naszych! Barszczu niestety też nie było prawdziwego- Był gorący kubek. Zrobiłam za to pierogi (z grzybami i ruskie). I była ryba (nie, nie karp).. Tyle z tradycji.. W sumie żałowałam ,że nie zabrałam z domu pewnych rzeczy (suszu na barszcz, kapustę też mogłam..) ale byłam już tak zapakowana, że szok! Zabrałam opłatki i gorące kubki. Musiało wystarczyć!
Z Japońskich tradycji zaczerpnęłam tort z owocami, który musiałam zrobić z gotowców, gdyż w tym mieszkaniu nie było piekarnika! Dodatkowo cierpieliśmy na niedobór wszystkiego. Posiadaliśmy 2 kubki, dwa talerze, jeden garnek.. W stujenowym sklepie ( dzięki Bogu za 100jenowy sklep!) kupiłam jednorazowe talerze,kubki i pałeczki..

Takim sposobem jedliśmy kolację Wigilijną na jednorazowych talerzach i pałeczkami.. Przy trzydziesto centymetrowej choince! Pod którą widniały nawet prezenty.. skromne, ale jednak!
Pierwszego dnia Świąt pojechaliśmy zwiedzać Hiroszimę i bardzo miło wspominam ten dzień..

Nasze drugie Święta były już z mniejszą napinką choć moja wiedza na temat produktów dostępnych w Japonii była większa. „Kolację Wigilijną” zjedliśmy w Japońskiej restauracji wraz z Austriakami pracującymi z moim Czarkiem. Była to baaaardzo typowa kolacja Japońska, którą zjedliśmy siedząc na tatami.. Niekoniecznie wigilijna.. Pierwszy i drugi dzień Świąt spędziliśmy tradycyjnie na zwiedzaniu i odpoczynku.. Tak więc takie Święta bez Świąt.. bo w odległej Japonii Święta Bożego Narodzenia nie mają tego klimatu..

W Japonii spędziliśmy również dwa Sylwestry jeden bardziej Japoński, drugi..Europejski.. Ale o tym niedługo 🙂

2 odpowiedzi do artykułu “Święta w Japonii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *