Japonia,  Podróże

Japonia poza utartym szlakiem- Yamaguchi.

Japonia. Kierunek, którego nikt nigdy Ci nie poleci.. oprócz mnie!

Serio, nie słyszałam, by ktokolwiek polecał ten region do odwiedzenia.. Ba! Kiedy na lotnisku mówiliśmy gdzie się wybieramy, Japończycy przecierali oczy ze zdumienia..
Wiadomo, że sami nie wybralibyśmy tego miejsca ot tak. Zawiodła nas tam praca. Jednak odkryłam, że ten region ma bardzo dużo do zaoferowania, choć  nie znajdziesz o nim treści w przewodnikach.. 

To miejsce dla ludzi, którzy chcą poznać Japonię od jej najprostszej, najprawdziwszej strony. Nie unikając piękna, atrakcji i natury, których tu nie brakuje! 
Więc zobaczmy… Może przekonam Cię do odwiedzenia Yamaguchi.. 

Prefektura Yamaguchi. Miejsce warte odwiedzenia!

Zacznijmy może od tego gdzie prefekturę Yamaguchi znaleźć i jak się do niej dostać. Prefektura Yamaguchi mieści się poniżej Hiroszimy i rozciąga na całą końcówkę wyspy Honsiu. 
Więc odwiedzając Hiroszimę łatwo zboczyć ze szlaku i poznać mniej znaną część Japonii.. 
Nie znajdziesz tu turystów! Jeśli na jakiś trafisz to będą to turyści lokalni, lub Ci co zabłądzili 😉 
A tak serio, to choć region ten nie jest popularny wśród turystów- ma wiele do zaoferowania! 

Yamaguchi- ukryta perła Japonii.

Zacznijmy może od stolicy prefektury o tej samej nazwie- Yamaguchi. Jest to niewielkie miasto po środku regionu. Z tego miasta pochodzi kilka ważnych postaci, m.in dwóch premierów Japonii, współzałożyciel Nissana, czy olimpijski złoty medalista z judo. Miasto może nie wyróżnia się niczym specjalnym poza genialnymi Świątyniami, jednak jest tu tez muzeum sztuki i jeśli wcześniej odwiedzałeś głównie duże miasta- da Ci niezłą odskocznię od tłumów, hałasu i turystów!
My odwiedzaliśmy to miasto zazwyczaj z powodu dwóch wspaniałych buddyjskich Świątyń- Rurikō-ji i Jōei-ji. Oraz niesamowitej drogi, która nas do nich prowadziła. Pełna była ona pięknych pól, przydrożnych starych kapliczek i lasów. 

Dojrzewający ryż na jednym z mijanych pól i urocza drewniana Świątynia po środku pięknych zielonych pól.. Właśnie dla takich obrazków wsiada się w auto i jedzie przed siebie w Japonii.. 

Świątynia Jōei-ji była miejscem modłów klanu Mori i powstała w 1563 roku . Jego najsławniejszą częścią poza naprawdę pięknymi drewnianymi zabudowaniami jest ogród. To jedno z tych miejsc które obezwładnia człowieka spokojem i harmonią.. To miejsce w którym można się zanurzyć.. 
Mnie urzekły tutaj także wnętrza, do których jest dostęp ( po ściągnięciu butów). Rzeźby z drewna, kaligrafia, obrazy, wnętrza z matami tatami. I ten widok na ogród!
Zakochałam się w tym miejscu, choć odwiedziliśmy je podczas nie najlepszej pogody. 
Jeśli kiedykolwiek będziecie mieć okazję dotrzeć do tego miejsca naprawdę polecam. Panuje tutaj cisza i spokój.. Można tu także napić się herbaty i coś przekąsić.. 

Świątynia Rurikō-ji także otoczona jest ogrodem, ale ma zupełnie inny klimat i energię. Jej punktem charakterystycznym jest piękna pagoda umieszczona nad jeziorkiem. Pagoda powstała ku czci Ōuchi Yoshihiro (1356-1399)- założyciela Świątyni ( wtedy miała inną nazwę). Ukończona została w 1442 roku. 
Pagoda Rurike-ji jest dziesiątą najstarszą z pięciopiętrowych pagod w całej Japonii i jedną z najbardziej znanych struktur, które przetrwały do dnia dzisiejszego.Jej lokalizacja nad małym jeziorkiem sprawia, że jest to miejsce wyjątkowo urokliwe!

Sama świątynia jest mniejsza jednak obfituje w ciekawe elementy i urokliwe zakątki. 

ale to dopiero początek..

Pewnie sobie myślisz, że każę Ci zjeżdżać z turystycznego szlaku dla dwóch świątyń.. (i myślisz, że oszalałam :)) 
Jednak nie! Zaczęłam od stolicy regionu, ale teraz to już serio skręcamy w boczną uliczkę i zaraz zapomnisz, że w Japonii potrafi być tak tłoczno.. 

Yamaguchi to region w którym każdy znajdzie coś dla siebie. No prawie, bo jeśli szukasz wielkich rozrywek nocnych, dużych miast i blasku neonów, to nie.. dla Ciebie nic tu nie ma:) 

Ale jeśli lubisz spokój, naturę i chcesz poznać Japonię z tej właśnie strony bez otoczki tłumu.. Jesteś we właściwym miejscu! 

Yamaguchi, co tu znaleźć ciekawego ?

Atrakcje rozrzucone są po całym regionie, ale to daje Ci niewątpliwą szansę błądzenia i patrzenia na kraj z okna samochodu.. Bo tak, jeśli chcesz zwiedzić Yamaguchi to niestety- to samochód będzie najlepszą opcją. Nie, żeby posągiem się nie dało, ale autem będzie szybciej i sprawniej. 

Iwakuni i most Kintai

Zacznijmy od bardzo niedocenianego miejsca i mało znanego a bardzo blisko Hiroszimy.. Czyli nie musisz aż tak bardzo się odsuwać od głównych miast.. Most Kintai w Iwakuni. Zaledwie godzina pociągiem od Hiroszimy, 37 minut od Miyajimaguchi. 

Plany na Kintaikyo zostały opracowane, gdy silne prądy po raz kolejny zniszczyły most przecinający rzekę Nishiki. Bardziej wytrzymały most został zamówiony przez Kikkawa Hiroyoshi, trzeciego feudalnego władcę Iwakuni, którego posąg stoi przy wejściu do pobliskiego parku Kikko. Po ukończeniu mostu w 1673 roku, stał do 1950 roku, kiedy Iwakuni został uderzony przez brutalny tajfun.
Ponieważ kraj był wyczerpany wojną utrzymanie dóbr kultury ucierpiało nie było priorytetem. Z tego powodu most, który stał prawie 300 lat, aż się zawalił. Wkrótce potem to mieszkańcy rozpoczęli budowę precyzyjnej przebudowy swojego cennego mostu. Została ukończona w 1953 roku.
Ponad mostem na wzgórzu widać także niewielki zamek- Iwakuni zbudowany w 1962 roku. Dotrzeć do niego można kolejką linową co jest dodatkową atrakcją. Z tarasów przy zamku rozciąga się przepiękny widok na rzekę, most i miasto. 

Sama okolica mostu jest bardzo urokliwa i sprzyja spacerom. Po drugiej stronie rzeki jest niewielki park, muzea, świątynia oraz stary budynek mieszkalny, które można odwiedzić. Latem popularnością cieszą się tutejsze lody. 

 

Most jest perełka architektury !

Najbardziej unikatowa przygoda- restauracja w lesie- Senzoku

Skoro zbaczamy ze szlaku turystycznego to chcę ci zaoferować coś tak unikatowego i autentycznego ! 
Restauracja do której nie docierają turyści. Żadni. My byliśmy pierwszymi. I to tylko dlatego, że zabrali nas to znajomi! 
Ukryta w lesie restauracja jest takim rodzajem doświadczeń, o których nie zapomnisz. Menu jest proste, a ryż gotowany w starych glinianych piecach, które zobaczysz przechodząc z jednej sali do drugiej. Teren jest rozległy a sam styl prowadzenia tego miejsca specyficzny. 
Przed wejściem jest okienko w którym dokonujesz zamówień. Tylko po Japońsku. Ale nie martw się google tłumacz pomoże. Zamawiasz, płacisz i karteczkę bierzesz ze sobą. Znajdujesz miejsce- w środku lub na zewnątrz. Przespaceruj się i znajdź najlepsze dla siebie, czy to w klimatycznym wnętrzu, przy wodospadzie czy pod koronami drzew.. Kelnerce, która się tam kręci podaj karteczkę, ona zadba, by zamówienie do Ciebie dotarło. Nieco to potrwa. ale nie martw się i pozwól sobie nacieszyć się tym miejscem. Restauracja ma kramy z pamiątkami, staw z karpiami,ścieżkę oświetloną lampionami, wodospad i wiele innych.. A dodatkowo dekoracje zmieniają się sezonowo! 
Ehh dużo by tu mówić. Jedzenie niewątpliwie nie jest tu największą atrakcją.. 

Spaktakularny widok na Japonię, tylko dla siebie..

Ja naprawdę dobrze znam ten teren i zaskoczę Cię niesamowitymi atrakcjami..
Kolejna z nich jest zarezerwowana dla wielbicieli trasów widokowych.. 
Tutaj też nie znajdziesz turystów. Najprawdopodobniej będziesz tu zupełnie sam.. 
Ale chyba o to chodzi? 
Tarasów widokowych w Japonii nie brakuje, o czym także dowiesz się z mojego e-booka Kolory Japonii – błękit. W nim także zawarte są inne lokalizacje. 

Tutaj na wyspie Oshima znajdują się aż 3 punkty widokowe. Może i są nieco zapomniane i znaków trzeba szukać, ale przygoda to przygoda! 

Wiesz, że nawet za bardzo nie oddaliliśmy się od Hiroszimy.. ?

Instagramowy Starbucks ??

To, że jesteśmy daleko od wielkich turystycznych miast nie oznacza, że  musisz rezygnować z przyjemności.. A ten Starbucks z pewnością Ci się spodoba.. To biblioteka, księgarnia i kawiarnia w jednym. Ze ścianą pomalowaną jak retro regały z książkami. 
Miejsce to znajduje się na stacji kolejowej w mieście Tokuyama. 
To będzie dla Ciebie fajne miejsce by obserwować życie, poprzeglądać książki i japońskie magazyny.. w spokoju.. 😉

Nawet zbytnio nie odjechaliśmy od Hiroszimy, a już tyle atrakcji.. Jednak, w tym pisie nie podam Ci ich wszystkich. To byłby zbyt długi wpis.. zatem przed nami kilka miejsc wyjątkowych a reszta lokalizacji czeka na Ciebie w moich e-bookach Kolory Japonii ! 

Petarda, dla wielbicieli zieleni..

Akiyoshidaii

Akiyoshidai jest największym płaskowyżem krasowym w Japonii, rozsianym w środkowej i wschodniej części miasta Mine.
Został wyznaczony jako Pomnik Narodowy
(Akiyoshidai Quasi-Park Narodowy) w 1955 roku i specjalny pomnik
przyrody w 1964 roku.
Wapień, który tworzy wspaniały krajobraz
Akiyoshidai, ma około 350 milionów lat temu.
jednak to miejsce to nie tylko zieleń. To także jaskinie oraz geopark. 

Dla mnie to przede wszystkim niesamowity widok i przestrzeń do trekingu. Jeśli będę kiedykolwiek ponownie w tej okolicy z pewnością wybiorę się na kolejny! 
Szczególnie mam na to ochotę jesienią i zimą kiedy płaskowyż zmienia barwy na złoto-brązowe. 

Alternatywa dla Fushimi Inari w Kioto ?? Nawet trzy!

Fushimi Inari w Kioto to nie jedyna Świątynia z tysiącem bram Tori. Owszem największa, jednak tłum turystów potrafi odebrać przyjemność z odwiedzenia jej. Mam na to dwie rady:

1. Zejdź z turystycznego szlaku

2. Jedź do prefektury Yamaguchi

Pierwsza alternatywa dla Fuhimi inari to Tsuwano i Świątynia Taikodani Inari-jinja. 
Piękne, małe miasteczko pełne jest starych zabudowań i karpi koi pływających w studzienkach przydrożnych. Jestem pewna, że to sprawi, ze zakochasz się w tym miejscu na amen!
Ale dodajmy do tego Świątynie, której bramy pną się na zboczu wzgórza.. 
Cisza, spokój i widok.. 

Mało Ci? 
Druga Świątynia znajduje się na krańcu wyspy Honsiu tuż nad Morzem Japońskim. Bram Tori nie ma tak wiele, jednak sama Świątynia jest okazała i robi wrażenie.. To Świątynia Fukutoku Inari Shrine. 

A na koniec prawdziwa perełka! Także leży nad Morzem Japońskim, ale od nieco innej strony.. To Świątynia Motonosumi Inari Shrine. Tutaj lokalizacja i umiejscowienie bram Tori dają nam duże możliwości fotograficzne.. Ta Świątynia zachwyca i jakby zbliża do Boga jakiegokolwiek w którego wierzymy. 
Będzie robić największe wrażenie w ładną pogodę, jednak to miejsce jest naprawdę unikatowe i warte odwiedzenia bez względu na wszystko! 
To miejsce jest gwarantem pięknego przeżycia i wspaniałych zdjęć!

to nie wszystko..

I punktów w tej prefekturze jest jeszcze całe mnóstwo, jednak by nie przedłużać tego wpisu w nieskończoność.. a uwierzcie, że bym mogła 😉 
To ostatnie miejsce dla różnorodności. Miasto Hagi. Wspaniałe miasteczko z dużą historią ceramiczną. Pełne starych zabudowań, urokliwych świątyń, sklepików z ceramiką i widoków.. Oraz wiadomo.. spokoju 😉

Mogłabym się rozpisywać i nigdy nie skończyć tego wpisu, bowiem miejsc wartych odwiedzenia w okolicy nie brakuje. 

Mam nadzieję, że przekonałam Cię choć troszkę, by zboczyć z turystycznego szlaku.. i wybrać w tym celu Yamaguchi.. 

Wszystkie lokalizacje i informacje znajdziesz w mojej serii Kolory Japonii. Dzięki niej odkryjesz Japonię poza utartym szlakiem, nie tylko z prefektury Yamaguchi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.