Japonia nie jest taka jak Ci się wydaje..
Mocny początek, prawda?
I to wcale nie jest clickbait!
Kiedy pierwszy raz leciałam do Japonii miałam o niej pewne wyobrażenie, choć nie wiedziałam o niej NIC (i to nie jest metafora). Wyobrażam sobie, że teraz w dobie Instagrama, tiktoka, You Tuba i wielu wielu innych aplikacji i programów w telewizji każdy z Was ma dużo większe pojęcie i wyobrażenie o Japonii niż ja.
Czy to dobrze? Nie wiem.
Moje było zbudowane na „Pamiętnikach gejszy” i dużej wyobraźni.
Dla mnie to było bardzo zgubne..
Dla Ciebie też może..
Dlaczego?
Poznajesz tylko wycinek Japonii..
Bo nawet jeśli obejrzysz miliony tych filmików poznasz tylko wąski wycinek Japonii pokazany przez czyjąś percepcję i sposób postrzegania tego kraju.
80% turystów nie opuszcza znanych miast i szlaku turystycznego. A więc w internecie non stop oglądasz te same miejsca, tylko z innej perspektywy. A chyba zgodzisz się ze mną, że trudno opisać jakikolwiek kraj znając tylko jego turystyczną stronę, lub jedno miasto . A tak tworzą się specjaliści od Japonii, kreatorzy, którzy spędzili w Japonii 3 miesiące (to już dobrze). Nie mówię, że trzeba by mieć studia, by opowiadać o Japonii, jednak trzeba mieć na uwadze, że Japonia to kraj złożony o bardzo odmiennej kulturze. Niuansów jest tak dużo, że nawet mieszkający latami w niej ludzie potrafią się w nich zgubić.
Warto poznawać Japonię z różnych stron, pozywając jej jasne i ciemne strony, jej turystyczną i pospolitą stronę. jednak niewiele osób tą zwykłą i pospolitą pokazuje..
I tak w Twojej głowie po obejrzeniu tych filmików z zaawansowanej technologicznie Japonii, Tokio pełnego tłumów i świateł buduje się obraz Japonii-kraju nie z tego świata..
I trochę tak jest jednak, tylko trochę.. bo..
Japonia jest oldschoolowa..
I to może Cię zaskoczyć kiedy do niej wyjedziesz a w głowie masz rozbudowaną wizję równą „latającym samochodom”.. Wiem to. Rozmawiałam z wieloma ludźmi, którzy byli zawiedzeni i zszokowani, że Japonia okazała się taka zwykła..
Ja bym jej tak nie określiła, ale budując sobie obraz na podstawie jakiejś części, wycinka Japonii możesz mieć takie odczucia..
Japonia jest oldschoolowa i to w przeważającej mierze.
Płatności zbliżeniowe weszły do Japonii 4 lata temu w pandemii i tylko i wyłącznie przez nią. Gdyby nie pandemia prawdopodobnie do dziś Japończycy nie używaliby tego systemu. Bo Japończycy nie mają zaufania do banków i technologii. Zabawne, prawda?
Nie, Japonia nie jest tak nowoczesna jak ją sobie wyobrażasz.
Policja wciąż używa tam faksów i nie ma maili (tak było wciąż 3 lata temu) a w urzędach wszystko trzeba załatwić osobiście na papierze..
I nie chodzi tylko o biurokrację.
Japonia ma silne powiązanie do tradycji i tego co działa. Do prostych, sprawdzonych metod.
I to właśnie w tym, w tej prostocie kryje się magia.
Ja znacznie bardziej lubię taką stronę Japonii, niż roboty, dziwne urządzenia i zabawki..
Mity odnośnie Japonii
Spotkałam się z przekonaniami, że Japonia jest szara i betonowa.
Hmm.. to z pewnością mówiły osoby, które nigdy w niej nie były. Albo były kilka dni w Tokio (choć i ono w mojej opinii bywa bardzo zielone). Bo Japonia co, by nie mówić jest bardzo zielonym krajem.
Lesistość na poziomie 70% (niemal największa na świecie wśród tak mocno zurbanizowanych państw) mówi chyba wiele.. I wystarczy wyjechać nawet nie za miasto, ale często poza centrum, by zobaczyć jak bardzo Japonia jest zielona. Wystarczy wsiąść w pociąg i pojechać do innego miasta, by po drodze zobaczyć bujną zieleń i dziką naturę oraz pola..
Filmy w social mediach potrafią zrobić wiele złego z twoimi przekonaniami i wiedzą. Bo nie wszystko w internecie jest prawdą. Spotkałam się z wieloma filmami o tym jak Japonia jest czysta. Kreatorzy zakładali białe skarpety i chodzili cały dzień po mieście. Skarpety okazywały się śnieżnobiałe pod koniec dnia. No moi drodzy, to nie jest fizycznie możliwe nawet gdyby Japonia była nieskazitelnie czysta.
To są miasta w których chodzą miliony ludzi, jeżdżą auta, jest kurz, zanieczyszczenie ze spalin, sikają psy, komuś coś spadnie. No błagam! Trochę logicznego myślenia..
Ulice turystyczne jak Dotonbori w Osace potrafią być bardzo brudne i pełne śmieci. Oczywiście służby pracują jednak brak koszy, turyści i mocno zawiani pracownicy korporacji nie poprawiają stanu..
A kiedy już jesteśmy przy zawianych pracownikach..
Panuje przekonanie, że Japończycy są bardzo cisi, grzeczni, uduchowieni..
I jak ktoś ma takie przekonanie, może nieco się zdziwić wychodząc na miasto lub jadąc pociągiem późnym wieczorem.. Bo pracownicy korporacji często po pracy wychodzą na znacznie więcej niż jednego „browara” i to jak później wyglądają i się zachowują jest dalekie od tej wizji..
Ludzi śpiących na ulicy w rozbebeszonych garniturach, głośnych, śmiejących się nader głośno można spotkać bardzo łatwo!
Japonia nie jest idealna
Bo ideały nie istnieją! Nie ma państw i miejsc idealnych. Każde państwo mierzy się z wieloma problemami, które na pierwszy rzut oka dla turystów mogą być niedostrzegane. I to normalne.
Warto jednak zdawać sobie z tego sprawę.
Gdyby Japonia była idealnym miejscem nie byłoby tam wagonów tylko dla kobiet.. A choć przestępczość jest tak wyjątkowo niska to jednak wiele kobiet nie czuje się bezpiecznie i padają ofiarą molestowania..
Tak, w Japonii też można zostać okradzionym! Kieszonkowcy buszują w tłumnie odwiedzanych przez turystów lokalizacjach..
Wiem, w internecie krążą filmy o tym jak w Japonii nic nie ginie.. I w większości przypadków to będzie prawda.. jednak niech nie zabraknie nam logicznego myślenia i zwyczajnych środków ostrożności..
Japonia ma wiele kolorów..
Filmy i reportaże w internecie często skupiają się na tych pastelowych barwach Japonii. Japonia jednak jak każde miejsce na świecie a nawet każda osoba ma w sobie wiele odcieni..
Jak nie ulec tym trendom i przygotować się do wyjazdu do Japonii albo poznać ją lepiej?
ciężko wyjechać do Japonii(albo każdego innego tak popularnego miejsca) na „czyściocha. Bez przekonań i wyobrażeń. Ważne, by te nasze wyobrażenia były bliższe prawdy a nie dalsze. By kraj, który odwiedzimy nie był w naszych myślach wyidealizowany. Bo wtedy na miejscu może nas spotkać rozczarowanie. Nie przez to, że miejsce jest brzydkie, ale przez to , że odbiega od naszych wyobrażeń.
Japonia ma swoje piękno! Ważne byśmy je dostrzegli.. Sami, nie przez pryzmat tego co wiemy..
Japonia mnie zawiodła..
Moje doświadczenie pokazuje, że przez „złe” nastawienie można sobie zepsuć pobyt. Ja podczas pierwszego 9a nawet drugiego!) wyjazdu do Japonii byłam zawiedziona tym jak wygląda ten kraj. Po obejrzeniu „Pamiętników gejszy” spodziewałam się małych kamiennych uliczek, pięknych drewnianych domów, kobiet w kimonach na ulicy.. Wylądowałam w małym przemysłowym mieście i nic się nie zgadzało! Czułam się nieco oszukana!
Tak długo nie umiałam wyjść ponad to co sobie wyobrażam i zacząć widzieć Japonię taką jaka jest.. Odkrywać jej piękno..
Wiem, że wielu ludzi może czuć to samo.. dlatego też..
Dlatego stworzyłam serię Kolory Japonii.. by pokazać wielowymiarowość i pełen koloryt tego fascynującego miejsca.
By pokazać, że Japonia jest zielona..
ale też pełna szarości..
Chciałam pokazać, jak wielką rolę w Japonii odgrywa czerwień..
a biel ma często nieco inne znaczenie i oblicze..
Chciałam, by ludzie zobaczyli, że Japonia ma swoje rajskie oblicze..
ale, że to jednak brąz mocno dominuje w przestrzeni kiedy się dobrze nad tym zastanowimy..
Oraz, że kolor w Japonii często kryje się w niecodziennych miejscach..
Jednak przede wszystkim chciałam, by ludzie zrozumieli, że piękno Japonii skrywa się daleko od turystycznych szlaków..
Swoimi zdjęciami (wraz z lokalizacjami) i opowieściami chciałam zachęcić każdego, by zbaczał z popularnej ścieżki.. By unikał „instaspotów” i czasem po prostu szedł w drugą stronę niż wszyscy..
By wyruszyć wgłąb Japonii, bo przecież nie kończy się ona na Tokio, Kioto czy Osace..
Wydaje mi się, że z dala od tego turystycznego szumu można więcej zobaczyć (choć czasem mniej jest atrakcji) i więcej usłyszeć ( choć panuje większa cisza..) ..
A jeśli i Ty chcesz poznać pełen koloryt Japonii..
Najlepszy prezent z Japonii!
Zobacz również
A gdyby tak zamieszkać w Japonii.. plusy i minusy życia w kraju kwitnącej wiśni.
15 czerwca 2023
Kiedy dni stają się szare.. czyli trudne początki delegacyjnego życia..
11 stycznia 2019