Wakacje,  Życie delegacyjne

Wakacje: all inclusive czy na własną rękę ??

To nie takie oczywiste jak Wam się wydaje!

Jeśli myślicie, że dla mnie oczywistym jest wybór wakacji organizowanych na własną rękę to jesteście w błędzie!
Wiem, że tak się utarło, że ktoś kto dużo podróżuje nie jeździ na wakacje w biurem podróży. Czasem mam wrażenie jest to uznawane za wstyd i obniżenie standardów.
A ja Wam powiem, że ja mam w nosie czyjeś przekonania i „standardy”.
Obie formy wyjazdów mają swoje plusy i minusy i trzeba formę dopasować do tego czego aktualnie potrzebujemy.

Lubimy wakacje all inclusive

Absolutnie nie wstydzę się do tego przyznać. Wiem, że wielu podróżników brzydzi się taką formą podróżowania, ja jednak uważam, że plusy z takich wakacji są olbrzymie.
O tym dlaczego wybieramy takie wakacje pisałam już kiedyś (Dlaczego lubimy wakacje all inclusive), dziś to się nie zmienia.
Czasem z chęcią wybieram taką formę dlaczego ?

Nie muszę nic organizować!

Wiele tygodni przed każdym naszym wyjazdem robię reserch, szukam biletów, kombinacji, noclegów, patrzę, by spinał się budżet. Lubię to, ale to bardzo męczące!
Na wakacjach all inclusive mam zapewnione wszystko. Jedyne co muszę to spakować walizkę. Musicie pamiętać, że my podróżniczych wrażeń i wyzwań mamy dość dużo w naszym życiu i to co Wam zapewnia organizowanie wakacji-zapewnia nam życie.
Czasem chcemy od tego odpocząć i chcemy, by ktoś zadbał o wszystko za nas.

To prawdziwy reset dla głowy.

Każdy wyjazd jest swoistym resetem dla głowy. Takie jest moje zdanie. Uważam, że każdy powinien co jakiś czas wyjechać, zmienić perspektywę.
Niczym nie muszę się martwić, o nic dbać. Dla mnie wyjazd organizowany na własną rękę aż tak nie resetuje, dużo rzeczy trzeba ogarnąć, codziennie coś zaplanować, często mieszka się w niższym standardzie, chcąc zaoszczędzić koszta..

Niższe koszta

Tak, wiem.. teraz łapie Was przerażenie i niedowierzanie jednak czasem z biurem podróży jest taniej.. Biura podróży mają wynegocjowane lepsze stawki, czarterują loty i dzięki temu czasem wycieczka do danego miejsca z biurem podróży wychodzi po prostu taniej. Tak było kiedy wybieraliśmy się na Cypr. Kupiliśmy ofertę last minute, której nie dało się pobić w żaden sposób organizując wyjazd samodzielnie.

Czas na wszystko

Podczas takich wakacji mamy zapewnione wszystko i możemy się skupić na odpoczynku.
Nie muszę się martwić gdzie i co zjeść, po prostu schodzę do restauracji.
Mam czas dla siebie i za niczym nie muszę gonić. To jest wspaniałe.

Brak portfela

Na wakacjach all inclusive lubię także to , że nie muszę nosić portfela. Kiedy chcę kawę , idę do baru. Tyle. Nie muszę się martwić czy mam wystarczająco drobnych, czy w ogóle mam gotówkę,. czy można płacić kartą. Po prostu zamawiam.

Mogę a nie muszę.

Na takich kawacjach mogę zjeść w hotelu, ale nie muszę, bo mogę iść do pobliskiej restauracji. Mogę przewiedzieć cały tydzień w hotelu, ale nie muszę bo mogę w międzyczasie zwiedzać, wynając auto czy pojechać na zorganizowaną wycieczkę. W wyjazdach na własną rękę nie zawsze jest taki wybór.

Skupienie na odpoczynku.

Dla mnie najważniejsze w takim wyjeździe jest to, że skupiam się na odpoczynku. Często specjalnie wybieramy miejsca w których nie ma wielu atrakcji. Po to, by poczytać książkę, popatrzeć w ocean, popływać cały dzień w basenie i nic nie robić.
Tak po prostu. Dla mnie jako osoby kreatywnej i dla Czarka który w pracy naprawdę ma dużo na głowie ważne są takie momenty kiedy nic nie musimy.

Luksus.

Bo wakacje all inclusive to często spanie w lepszych hotelach!
Organizując wakacje na własną rękę droższe hotele często uznajemy za zbędny wydatek. Ja lubię spać w dobrych hotelach z dobrą obsługą. Uważam, że od czasu do czasu fajnie dać sobie taką namiastkę luksusu.

Tak jest bezpieczniej.

Są kraje do których nie jest łatwo się dostać a dodatkowo nie są uznawane za bezpieczne.  Biuro podróży tez ma obowiązek ściągnąć Cię z powrotem do kraju jakby coś się działo czy zapewnić Ci do tego warunki. W dzisiejszych czasach to jest istotne.

Po co są wyjazdy na własną rękę?

Świat stoi otworem i jest coraz więcej ludzi którzy organizują wakacje na własną rękę. My także zazwyczaj robimy wszystko sami. Jakie są tego zalety i po co właściwie organizować wakacje samemu?

By zwiedzić więcej.

Nigdy nie pojechałabym do Japonii z biurem podróży. Jest wiele miejsc do których nigdy nie pojadę w wersji all inclusive, bo organizacja na własną rękę daje nam znacznie więcej możliwości. Możemy się codziennie zatrzymywać w innym miejscu i nie jesteśmy zależni od nikogo.

Niezależność.

To jest coś czego nie lubię w wycieczkach z biurami podróży. Zależność od innych. Ja lubię mieć wybór i wolność. Kiedy chcę robić 3 godziny zdjęcia na klifach to chcę mieć taką możliwość a nie cały bus czekający aż zrobię swoje foty.. 🙂
Bez biura, na własną rękę masz pełną niezależność i ja ją kocham!

Zmiana planów.

Organizując wycieczkę na własną rękę możesz w każdej chwili zmienić plan. Wrócić 3 dni później czy 2 dni wcześniej.
Z biurem podróży to nie takie proste. W każdej chwili możesz zmienić zdanie i jedyne co to będziesz mieć wyższe koszta (lub czasem nie).

Tak jest taniej.

Pisałam wcześniej, że czasem all inclusive jest tańczy.. No czasem jest, ale zazwyczaj to organizacja na własną rękę jest tańsza, szczególnie w te dalsze rejony świata. Możesz wybrać standard w jakim chcesz podróżować/nocować i dzięki temu obciąć niepotrzebne koszta.

Wyzwanie!

Taki wyjazd to prawdziwe wyzwanie, adrenalina i emocje, których all inclusive nie dostarcza! Codziennie musimy się odnaleźć w nowej sytuacji i to jest bardzo rozwojowe!

Żywy kontakt z kulturą.

Kontakt jakiego nigdy nie zapewnia biuro podróży. Jesz w restauracjach, chodzisz do sklepów, tankujesz auto, poznajesz ludzi ich życie.  To jest piękne!

Minusy obu styli podróżowania.

Minusy wakacji all inclusive:

    • Zależność
      (Jesteśmy zależni od tego co jest dostępne i od innych osób)
    • Brak możliwości zmian
      (nie możemy zmienić hotelu, bo ten przestał nam odpowiadać, czy miejscowości, bo wolelibyśmy bardziej na południe)
    •  Brak kontaktu z kulturą
      (wielu ludzi nie wysuwa nawet nosa poza hotel i nie poznaje prawdziwego oblicza danego kraju. Często też hotele usytuowane są daleko od miast co uniemożliwia poznanie miejsca)
    • Nuda
      (Wielu ludzi twierdzi, że na takich wakacjach się nudzi. Jednak nikt nie trzyma nikogo siłą w hotelu :))
    • Duża ilość rodaków.
      (tak, to niestety czasem jest minus. Nam niestety zdarzało się wstydzić za zachowania polaków, co nie zmienia faktów, że nie jesteśmy jedynym narodem, który potrafi przysporzyć problemów)
    • Konkretne terminy i ilość dni.
      (Niestety biura podróży mają konkretne terminy i ilości dni proponowanych urlopów. Tutaj nie ma elastyczności!

 

Minusy wakacji na własną rękę:

  • Odpowiedzialność.
    (Za wszystko. Jeśli źle zabookujesz bilet czy hotel możesz winić tylko siebie. Kiedy na miejscu okazuje się, że po zabookowanym hotelu nie ma śladu, nic nie zrobisz. Musisz przełknąć porażkę i poszukać nowego miejsca).
  • Wszystko na Twojej głowie.
    (śniadanie, przejazdy, miejsca do spania. Wszystko. Co czasem nie znając kultury, języka i kraju może okazać się nie lada wyzwaniem.)
  • Brak wsparcia w problemach.
    Podczas wycieczek z biurem podróży na miejscu zazwyczaj czeka na nas rezydent, który pomoże nam w kryzysowej sytuacji.
  • Znajomość języka.
    (Niestety znajomość jakiegokolwiek języka może nie jest wymagane, ale na pewno bardzo pomoże, ograniczy także stres)

Balans

Dla mnie najważniejszy jest balans i wysłuchanie czego potrzebuję w danej chwili. Czy potrzebuję wyzwań, energii i nowych bodźców, czy spokoju, skupienia i odpoczynku. Oczywiście wakacje na własną rękę także, można zorganizować tak, by były pełne spokoju jednak nikt tego za nas nie zrobi i wysiłek jaki podejmiemy jest większy nie wspominając o odpowiedzialności.

Jeśli mamy przewidywalną, nudną pracę to może takie wakacje pełne wrażeń zasilą nas w energię na dalsze miesiące pracy. A może praca dostarcza nam tak dużo wrażeń i emocji,  że przyda nam się trochę ciszy ?

Flex.

U nas fajnie się sprawdzają opcje elastyczne. Czyli przykładowo jedziemy na wakacje typu all inclusive, ale na połowę pobytu wynajmujemy auto i na własną rękę podróżujemy po wyspie wracając do hotelu popołudniem, by popływać w basenie, zjeść fajny posiłek i pochilować.

 

Można także tak zorganizować wakacje na własną rękę, że kilka dni będzie przeznaczone na odpoczynek w ciekawym miejscu/hotelu bez większego planu zwiedzania.

A może spróbuj czegoś nowego?

Jeśli nigdy nie organizowaliście wakacji na własną rękę może was to przerażać jednak nie ma w tym nic aż tak trudnego. Czasem trzeba się po prostu odważyć.

Jak możesz sobie pomóc?

  • Poproś kogoś kto dużo wyjeżdża o wsparcie lub wspólną podróż.
  • Wybierz mało wymagające miejsce na pierwszą podróż.
  • Zrób plan
  • Nie miej oczekiwań i daj się zaskoczyć.
  • Przeczytaj informacje o danym kraju/miejscu. Korzystaj z rekomendacji.
  • Znajdź na miejscu rodaka lub przewodnika, który Cię oprowadzi i opowie nieco o zwyczajach.
  • Wrzuć na luz i potraktuj wszystko jako przygodę!

Długość urlopu

Lecąc na wakacje na Jamajkę kilka lat temu zastanawiałam się czy warto lecieć naście godzin na 7 dni. Na miejscu po jednym dniu w basenie pomyślałam sobie, że warto byłoby choćby na te 2 dni w basenie. Tak bardzo tego potrzebowałam.
Tak bardzo potrzebowałam słońca, oceanu i braku planu.Oczywiście nie przesiedzieliśmy 7 dni nad basenem, ale wakacje all inclusive mają w sobie coś takiego, że człowiek wie , że może się rozluźnić. Posiłek będzie na czas, basen wypełniony jest wodą a w barze czeka mrożona kawa.

Z drugiej strony jest wyjazd na własną rękę, który jest pełen wyzwań i codziennie dzieje się coś nowego. Codziennie podejmujemy akcję i reagujemy na to co się dzieje. Jest w tym taka adrenalina i zapach przygody.
Co wybierzesz na kolejne wakacje ? Przygodę czy odpoczynek ? A może mieszankę tych dwóch ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.