Japonia,  Razem na kontrakcie,  Życie,  Życie delegacyjne

Poczuć się jak w domu, wersja japońska.

Ani łyżki, ani łyżeczki..

Pewnie większość z Was nigdy tego nie będzie miało możliwości ani sposobności, by to sprawdzić, bo jak będziecie wynajmować mieszkanie to będzie to wynajem krótkoterminowy a on rządzi się swoimi prawami jednak pozwól, że przybliżę jak wygląda sytuacja zamieszkania w Japonii na nieco dłuższy okres czasu.

Otóż wszystkie mieszkania pod wynajem są puste. Nie ma mieszkań umeblowanych pod wynajem. A puste oznacza, że nie ma w nim NIC.
Ani lodówki, ani kuchenki najczęściej nawet lamp. Jest tylko zestaw mebli kuchennych, zabudowane szafy i łazienka. Skoro nie ma sprzętów, to możecie sobie wyobrazić , że garbków i zastawy stołowej też nie ma.
To może w normalnym życiu nie jest aż tak kłopotliwe, choć jak pomyślę sobie o tych wszystkich młodych ludziach, którzy wynajmując mieszkanie muszą od razu wyposażyć je we wszystkie sprzęty i meble, to to może być pewne utrudnienie.
Dla nas jako osób przebywających w tym kraju przez kilkanaście tygodni to także jest dość kłopotliwe.

Nie masz niczego czego nie kupisz lub nie wynajmiesz

Sytuacja w Japonii jest o tyle prostsza, że wiele mebli i sprzętów można wynająć.
W mierniejszych miastach jak nasze nie ma zbytniego wyboru, więc czasem trzeba się zadowolić tym co jest.

Cóż, nigdy nie mieliśmy wpływu na to co w mieszkaniu się znajdzie choć niewątpliwie tym razem jednak największy, bo mogliśmy wyrazić jakieś nasze preferencje, potrzeby.
Tak czy inaczej za każdym razem to mieszkanie wygląda więcej niż skromnie i bardzo pusto.

W pierwszym mieszkaniu nie mieliśmy ani sofy ani fotela więc chcąc obejrzeć telewizję( tak, mieszkanie było wyposażone w telewizor, ale nie kanapę) robiłam sobie miejsce do siedzenia z grubego koca. Na szczęście to mieszkanie było wyposażone w pokój tatami a jako akcesorium wynajęli nam podgrzewany stolik. To uratowało mi pobyt, gdyż na tatami w miarę wygodnie się siedziało, nie było zimno od podłogi a dodatkowe ciepło zapewniał ów stolik.

W kolejnym mieszkaniu było łóżko na wysokim podwyższeniu i minibiurko z krzesłem tak niewygodnym, że pierwszy raz pojechaliśmy do sklepu i kupiliśmy krzesło. W tamtym czasie miałam bardzo dużo pracy na laptopie i nie mogłam jej wykonać przez niewygodną pozycję.

Dodatkowo, posiadając najmniejszą możliwą ilość mebli i tak nie możesz sobie nawet zrobić herbaty o ile nie kupisz wcześniej kubka i łyżeczki oraz czajnika lub garnka.
Na szczęście w Japonii bardzo popularne są sklepy 100jenowe i to właśnie dzięki nim stosunkowo łatwo nam było się urządzić i zacząć normalnie żyć.
Jest to także nasz 6 raz w Japonii, byliśmy świetnie przygotowani taktycznie 🙂
Przyleciałam tu z listą zakupów spożywczych i domowych, bo pierwsze co trzeba zrobić to iść na zakupy!

Lista zakupów

Masz szafę, ale nie masz wieszaków.
Masz kuchnię, ale nie masz garnków ani talerzy.
Jeśli chcesz przygotować jakikolwiek posiłek to nie wystarczy mieć garnek i talerz. Przyda się także nóż czy deska do krojenia..
Trudno sobie wyobrazić wnętrze totalnie bez niczego..
Trudno sobie wyobrazić, że z tej pustki w ciągu jednego, dwóch dni musisz stworzyć miejsce do życia..
Ja nieraz nie tylko sobie to wyobrażałam..
Stąd teraz w ciągu kilku godzin mieliśmy pełną lodówkę i mogliśmy sobie zrobić posiłek.

Jak wyglądała lista zakupów?

To były naprawdę podstawowe rzeczy takie jak sztućce, noże, deska do krojenia. Talerze (małe i duże po jednym na osobę), miski małe, kubki, wieszaki do szafy, wieszak do suszenia prania, osuszacz na naczynia, ściereczki do kuchni. Słoiki, by móc przesypać przywiezioną z Polski kawę i herbatę, to był drip, który już nie zmieścił nam się do walizek.

Jeśli chodzi o zakupy spożywcze to trzeba najpierw pomyśleć o bazie, podstawach zanim zaczniemy myśleć o gotowaniu.
Trzeba kupić sól, przyprawy, olej. Bo co nam po warzywach i garnku jak nie będziemy mogli nic ugotować. Dla nas podstawą gotowania jest także cebula i czosnek.
W pierwszych dniach ważne też, by zakupić coś na śniadanie. Cały czas trzeba pamiętać. Pusta lodówka to pusty brzuch i konieczność odwiedzenia sklepu.

 

Moje myślenie polega w takim wypadku na rozbijaniu wszystkiego na atomy.
Chcę na śniadanie zjeść płatki ?
Potrzebuję:
Płatki, mleko, łyżkę i miskę.
W domu coś zawsze jest w szafce czy lodówce. Podstawowe rzeczy jak sól, przyprawy, olej czy choćby ryż po prostu są. Nie kończą się z dnia na dzień  i zawsze można je czymś zastąpić. Tu pusta szafka, pusta lodówka są.. puste!
Dopiero jak zapewnimy sobie podstawowe przedmioty możemy pomyśleć o czymś więcej.. o tym, by napełnić wnętrze życiem. 

Zapełnienie pustki

Te japońskie mieszkania w odróżnieniu do wszystkich innych w najróżniejszych miejscach na świecie, nawet z meblami wyglądały przeraźliwie pusto.
W każdym wynajmowanym mieszkaniu w różnych miejscach na świecie na ścianach są obrazy, na podłogach często są dywany, jest więcej mebli. Wnętrza mają jakiś charakter. Nie jest istotne czy styl w jakim są urządzone jest naszym ulubionym. W pewien sposób łatwiej poczuć się jak w domu, rozluźnić.
Wnętrza tych wynajmowanych mieszkań w Japonii nawet po umieszczeniu w nich mebli są.. puste i bez życia.

Mamy taką misję, by wszędzie gdzie jesteśmy stworzyć dom i czuć się dobrze.

W każdym miejscu w którym zostajemy dłużej niż dwa tygodnie staram się zadomowić, sprawić, że przestrzeń będzie bardziej moja.
Rozpakowuję walizki, umieszczam rzeczy w szafie.
Na pólkach , szafkach czy stolikach rozkładam moje rzeczy. Często są to książki, czy gazety, które zabieram z domu.
To powoduje, że nie czuję się tak obco, szczególnie w zupełnie nowym dla mnie miejscu.
Pozwala mi to także milej spędzić czas  tym danym miejscu.
Delegacja to nie jest dla nas czas na przetrwanie. To nasze życie. Takie samo jak to w domu.
 

Ale do sedna!

No właśnie.. nie będę tutaj porównywać wcześniejszych mieszkań w Japonii i innych krajów. Skupię się na tu i teraz. Spójrzcie na zdjęcia powyżej.. Być może wielu z Was nie przywiązuje do takich rzeczy wagi. Ja tak. Jeśli mogę zrobić coś, by żyć lepiej i przyjemniej to to zrobię.

Troszkę kombinowałam jak to zrobić, by nie wydawało się tu tak pusto mając to co mamy,  pamiętając także, że to tylko/aż cztery miesiące.

Niech żyje kreatywność.

Pierwsze i najważniejsze co musieliśmy kupić to były rzeczy potrzebne do życia takie jak garnki, talerze i sztućce.
Już przy tym wyborze mogliśmy sprawić, żeby nam się żyło tutaj przyjemniej.
Wybraliśmy talerze, które najbardziej nam się podobały i kubki z których z przyjemnością  będziemy pić kawę.

Zamawiając z Ikei garnki i sztućce dorzuciłam do paczki jasiek,koc i lampę, której delikatne światło sprawi, że po pierwsze pokój będzie wydawał się nieco mniejszy przez światłocienie, ale także przytulniejszy.

Widząc jak pusta jest jadalnia, pomyślałam, że przeniosę komódkę (jedyną w całym domu) z sypialni właśnie do jadalni. Układając na niej rzeczy minimalnie wypełnię przestrzeń i sprawię, że nie będzie wyglądać, że nikt tu nie mieszka.
Przedmioty, które można położyć zazwyczaj znajdują się same. Kilka książek, kosz z owocami.
Kwiaty mogą być choćby gałązką zabraną ze spaceru. Wazon? Umyta szklana butelka powinna wystarczyć. Ja miałam plastikową. Zawiązałam na niej chustkę i nie widać.

Choć w sypialni łóżko wypałnia niemal całe wnętrze ściany były puste. Bardzo często na takich ścianach znajduje się taka listwa do wieszania. Wykorzystałam ją i powiesiłam na niej materiał, który przywiozłam z Polski. Miał mi służyć na plażę, jednak kupiłam koc a materiał świetnie odnajduje się na ścianie!

To tradycyjny japoński materiał, ale prawda jest taka, że mogłaby to być zarówno chustka jak i jakikolwiek materiał z ładnym wzorem.

Największą misją było wyrównać proporcje w salonie. Malutka kanapa i stoliczek wyglądały karykaturalnie.
Tutaj także pomogła mi listwa. Wiadomo, mieszkanie jest wynajmowane, nie możemy sobie pozwolić na przybijanie gwoździ.
Kupiłam bawełniany ręczniczek ze wzorem, których w Japonii pełno i trzy białe tradycyjne wachlarze, które pomalowałam.
.

Czasem naprawdę niewiele trzeba, by przestrzeń stała się bardziej przytulna  i zachęcająca.

Życie jest zbyt krótkie, by egzystować.. warto, żyć najlepiej jak tylko potrafimy i wykorzystywać szanse jakie mamy do ostatniej kropelki. Nic się jednak nie dzieje samo.

Ja zamiast narzekać, że to mieszkanie jest takie puste i bez życia.. dałam mu życie używając swojej kreatywności.

Wiedząc czego potrzebuję, by dobrze się czuć zabieram ze sobą najpotrzebniejsze rzeczy, które zapewniają mi komfort.
Słuchawki tłumiące hałas zapewniają mi go podczas pracy i podróży, a głośnik bluetooth pomaga mi się rozluźnić i zagłuszyć szumy ulicy.

Warunki w jakich żyjemy mają znaczenie

Głęboko w to wierzę, potwierdzają to także badania naukowe.
Zawsze można żyć ładniej, bardziej po swojemu. Zawsze można czuć się w jakimś wnętrzu lepiej. Zazwyczaj nie wymaga to wielkich nakładów finansowych a jedynie kreatywności i spojrzenia na to miejsce łaskawym okiem!

Pozdrawiam Was z naszego japońskiego DOMU szczególnie teraz kiedy to nastała pora deszczowa a ja spędzę w nim jeszcze więcej czasu.
Magda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.