Work Love Travel

Ładna pogoda jest przereklamowana!

Czyli jak mawiają ludzie z północy ” Nie ma złej pogody, jest tylko złe obranie!”.  Zwiedzaj wtedy kiedy możesz/ chcesz a nie wtedy kiedy jest ładna pogoda!


Czy miałeś tak, że zrezygnowałeś z jakiegoś wyjazdu tylko dlatego, że pogoda była kiepska??
Ja tak..

Nie namawiam Was byście w burzę, deszcz , ulewę czy śnieżycę szli na górskie wędrówki, ale namawiam was byście nie rezygnowali z wyjścia z domu, bo jest/ może być brzydka pogoda..

Jak często rezygnujemy z wyjścia , bo może padać, albo niedawno padało.. Albo jest szaro i chłodno..
Ja zazwyczaj znajdywałam mnóstwo wytłumaczeń .. Ale , do czasu..
Do czasu kiedy czas stał się dla mnie cenny a każde wyjście świętem..
Tak jest w delegacji..
Dalsze wyjścia, wycieczki zarezerwowane są na weekendy kiedy mów mąż nie pracuje. Zawsze miałam dużą motywację do wyjścia i zwiedzania, choć muszę przyznać, że wielokrotnie mieliśmy spore wątpliwości co do tych wycieczek..

Raz byliśmy umówieni dużą grupą na zwiedzanie. Mieliśmy jechać 3 autami, wyjeżdżaliśmy wcześnie rano..
Jak otworzyłam oczy o godzinie 5.30 było jeszcze ciemno, na dodatek lało jak z cebra! Było chłodno i okropnie , a co gorsza nie zanosiło się na poprawę.. Mieliśmy taką myśl, że zadzwonimy, albo wyślemy sms , że nie jedziemy.. Ohhhhh ta myśl była silna.. ciepłe łóżeczko zamiast zimnego i mokrego okrutnego świata..
Przemogliśmy się i pojechaliśmy..
Pogoda wcale się nie poprawiła.. moja kurtka przeciwdeszczowa zaczęła lekko przepuszczać (3000 mm słupa wody nie starcza na wielogodzinny deszcz), ale wiesz co? Było fajnie! Jadłam ciekawe rzeczy, zobaczyłam przepiękną świątynię i spędziłam miły dzień..

Innym razem zaplanowałam sobie robienie zdjęć w dalszej okolicy, ale niestety było szaro i co chwila padało.. Mąż wyciągnął mnie na spacer tuż po deszczu i choć wydawało mi się, że nie ma co fotografować udało mi się zrobić świetne zdjęcia natury.. Planowałam widoki, a zrobiłam zdjęcia detali..

Gdybym zawsze patrzała na pogodę nie zobaczyłabym wielu pięknych miejsc.. Czasem trzeba zmodyfikować plan.. Czasem trzeba go mocno zmienić, ale każde wyjście jest lepsze od siedzenia w domu.. szczególnie na drugim końcu świata!
Każdy wolny dzień i każdy weekend w delegacji spędzamy poza domem..
Nieważne czy idziemy na spacer po okolicy czy jedziemy na daleką wycieczkę , wychodzimy! Zawsze nawet z fazie mocnego zmęczenia i „niechcenia” myślę o tym, że być może nigdy w to miejsce nie wrócę..
Dlatego jestem taka nienasycona tych miejsc.. chcę na nie patrzeć, chcę je czuć.. chcę je jak najlepiej zapamiętać..
Dlatego na Miyajimie byliśmy chyba 6 razy , w Hiroszimie jeszcze więcej..
Dzięki temu trafiliśmy na festiwal na Miyajimie.. mieliśmy nie jechać bo kiepska pogoda i już wiele razy byliśmy.. Zawsze warto..
W każdym kraju mamy swoje ulubione miejsca do których chętnie się udajemy.. Ulubione knajpki, ulubione miejsca na spacer.. i bez względu na pogodę się do nich wybieramy.. Bo są to okazje , które się mogą nigdy nie powtórzyć..
Korzystajcie z życia i korzystajcie z czasu jaki macie.. Nigdy nie wiadomo co będzie jutro.. 🙂

Powyżej niewielkie klimatyczne miasteczko.. puste w niedziele pochmurne popołudnie..
Poniżej festiwal na Miyajimie- jak dobrze, że pojechaliśmy!

Wiele razy zdjęcia mogłyby wyjść lepsze z błękitnym niebem zamiast szarym.. Wiadomo nie od dziś jak ważne jest światło w fotografii.. ale czasem warto spróbować.. Albo zatrzymać pewne miejsca w pamięci zamiast w aparacie.. A czasem niespodziewanie to właśnie zachmurzone niebo nadaje charakteru i klimatu zdjęciom . Wielokrotnie tego doświadczyłam co zobaczycie poniżej..
Dodatkowy plus z zwiedzania z gorszą pogodę jest.. brak turystów 🙂



Poniżej Japonia Hofu

Poniżej RPA.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *