Work Love Travel

Wakacje na Cyprze. Co odwiedzić , by nic nie zwiedzić :) cz.2

Czas na drugą część jeżdżenia po Cyprze.. Część pierwszą zakończyłam na dniu drugim ( TU powrót do części pierwszej)..
Zatem przed nami..

Dzień trzeci..

Trzeciego dnia postanowiliśmy wyruszyć na północ od Pafos na drugą stronę rezerwatu Akamas. Plan był taki by dostać się na lagunę lub inne miejsce gdzie popływamy z rurką 🙂
I tu ponownie droga okazała się równie piękna co widok jaki zastaliśmy na miejscu.
Droga, którą Wam polecam przebiega przez góry i widoki są przepiękne! Co zobaczycie poniżej..

Miejsce docelowe to „Baths of Aphrodite”. Jechaliśmy wszystkimi trzema drogami i każda jest nieco inna i ma inne widoki.. Ta po lewej wydaje mi się najbardziej wizjonerska , najpierw biegnie brzegiem gdzie można podziwiać wszystkie kolory błękitu, później wspina się pod górę i pokazuje nam różne oblicza Cypru..Ta po prawej przebiega przez winnice i ma nieco inny klimat, ale jest równie piękna.
Widok na miejscu nas zauroczył! Choć miejsce w którym się kąpaliśmy ciężko nazwać plażą..(skrawek ziemi i kamieni poniższej restauracji) było dziko i spokojnie 🙂 Polecam zabrać buty do pływania, bo kamienie utrudniają poruszanie się w i poza wodą..

 

 

 

Dzień czwarty

Czwartego dnia postanowiliśmy pojechać tą samą trasą , tak Nas zauroczyła droga przez góry!
Ale wybraliśmy inne miejsce docelowe choć bardzo blisko poprzedniego, gdyż spokój wód gwarantował Nam spokojne pływanie. Co dziwne po naszej stronie wyspy ( tam gdzie był hotel) morze było niespokojne a po drugiej było piękną płaską taflą.. Dodatkowo po drodze odwiedziliśmy klimatyczne miasteczko Latchi gdzie wypiliśmy kawę i przespacerowaliśmy się po porcie oraz Pomos równie małe ale urocze miejsce gdzie zjedliśmy lunch. Puste po sezonie ,ale dla nas to działa tylko na plus!
Plaża jaką wynaleźliśmy jest ukryta za restauracją , są na niej leżaki i bardzo dużo ryb w wodzie a widok niebiański. Cisza i spokój towarzyszył nam przez cały czas.. Pewnie dlatego, że plaża jest trudna do znalezienia:) Woda w maju jest już cieplejsza bo to już koło 20′ , ale to wciąż troszkę mało do nurkowania powierzchniowego. Na szczęście mieliśmy koszulki, choć cienka pianka nie byłaby zła. W sezonie (lipiec , sierpień) raczej będzie Wam ciepło w wodzie.

 

 

Dzień piąty

To zupełny chill , plażowanie i oddanie auta. Przejechaliśmy wybrzeżem w poszukiwaniu następnej dzikiej , pustej plaży . Tym razem szło nam gorzej, ostatecznie zatrzymaliśmy się na Sunset piont, ale wysokie fale i mocne zejście zniechęciło mnie do wejścia do wody. Topowe plaże wymieniane w przewodnikach nas bardzo rozczarowały ściskiem ( pomimo tego że było przed sezonem).
Po plażowaniu wybraliśmy się na spacer po samym Pafos i po oddaniu auta odpoczęliśmy w hotelu..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *