Work Love Travel

Subiektywny przewodnik po Japonii

Spędzałam w Japonii czas inaczej niż większość i spędziłam go więcej niż większość. Miałam dość dni i tygodni by poznać  prawdziwych ludzi, zobaczyć ich codzienność.. Mieszkałam w malutkim miasteczku z dala od szlaków turystycznych . Dodatkowo my w tym miasteczku żyliśmy. Mój mąż pracował od poniedziałku i piątku a czasem i w weekendy więc na dalszą podróż nie mogliśmy sobie pozwolić z powodu czasu a czasem i siły. Po całym tygodniu ciężkiej pracy nie zawsze mój maż miał energię do dalekich podróży i zwiedzania. W takich wypadkach kręciliśmy się po okolicy. Znaleźliśmy fajne punkty blisko naszego miasta w których lubiliśmy wypoczywać czy pójść na spacer i czas to nam wystarczało.
Zatem mój wybór miejsc do odwiedzenia będzie troszkę inny niż osoby, która przyjechała do Japonii zwiedzać. My przyjechaliśmy tam na kontrakt i w ciągu tygodnia staraliśmy się normalnie funkcjonować. Dało nam to możliwość poznania życia Japończyków w ich naturalnym środowisku. Mój maż w pracy a ja poza nią.. Nasze spojrzenie na Japonię jest troszkę inne niż osób będących tu tylko na chwilę..

Dlatego..

Osobiście nie polecam lotu do Tokio i zobaczenia tylko tego. To nie da Wam pełnego obrazu Japonii. Tokio różni się od innych miast i brakuje w nim ” pierwiastka duchowego” i klimatu Japonii. To duże , tłumne i głośne miasto, które choć jest ciekawe nie jest najpiękniejszym w Japonii. Ale to tylko moja opinia.. zobaczyłam Tokio na samym końcu, jak bardzo dobrze znałam już Japonię i zwiedziłam wiele miejsc w niej.. I osobiście uważam , że choć Tokio warte jest odwiedzenia nie jest na mojej liście must see na początek. Miałam przyjemność mieszkania w małej miejscowości i życia Japońskim życiem.. Zwiedzania miejsc, których normalny turysta nie zwiedza.. jedzenia w miejscach gdzie jedzą tylko lokalsi.. I to to nasze małe miasto kochamy najbardziej! Bo to ono przybliżyło nam prawdziwą Japonię!

Oto moja subiektywna lista:

Na mojej liście must see jest Kioto. Spędziliśmy w Kioto 3 dni i uważam , że to było mało.. Spokojnie można tam spędzić cały tydzień, wtedy zwiedzicie to co chcecie i nacieszycie się tym wszystkim. To miasto turystyczne, ale ma wiele zakamarków w których poczujecie klimat i zapomnicie, że jest w nim tak wielu turystów..
Z Kioto najbardziej pamiętam teatr gejszy. Zrobił na mnie olbrzymie wrażenie! Nie jest to tania sprawa, ale uważam , że warto. To jedno z niewielu miejsc w których zobaczycie prawdziwą ( po mieście chodzi wiele wystylizowanych na gejsze kobiet) gejsze lub maiko w akcji! Jej taniec to prawdziwa poezja.. Do tego ceremonia parzenia herbaty w której braliśmy czynny udział (wytypowali nas z publiczności). To był niezapomniany wieczór!
Bardzo podobał mi się także złoty pawilon. Jest bardzo fotogeniczny – znajdziecie go na niemal wszystkich pocztówkach z Kioto.
W Kioto znajdziecie 1001 świątyń do których warto się wybrać. Nie musicie odwiedzać tylko tych najpopularniejszych. Zejdźcie ze szlaku i wstąpcie na chwilę do małej mijanej właśnie świątyni. My tak robiliśmy i to były dla nas niezapomniane doznania.
Na mapie są również inne historyczne miejsca jak np.Pałac Szoguna. Warto je odwiedzić gdyż różnią się od naszych i przybliżą Wam historię Japonii.

Macie z czego wybrać. Polecam wybrać się do kilku miejsc wcześnie rano, by uniknąć tłumu turystów i móc nacieszyć się ciszą przynajmniej w jednej z świątyń czy parków. Zaś po dzielnicy gejszy polecam przejść się wieczorem.. można napotkać gejszę idącą do pracy i poczuć klimat „dawnych dni”..
W Kioto jest również piękny nowoczesny dworzec 🙂

( nie mam zdjęć z Kioto- wszystkie zostały wykasowane z mojego poprzedniego dysku podczas awarii a odzyskiwanie nic nie dało:()
Kilka ocalałych zdjęć..

Miyajima.

Przepiękna, klimatyczna wyspa, na którą można się dostać promem z Miyajimaguchi lub Hiroshimy. Must see! Punkt całkowicie obowiązkowy!
Najbardziej znana na wyspie jest ładna świątynia z bramą na wodzie. W niej również można nabyć wróżby i amulety. Ale to nie jedyna świątynia na wyspie. Różnorodne świątynie tworzą klimat na wyspie tak jak.. jelonki, które spacerują między turystami.. Uważajcie na nie! Lubią ukraść coś do jedzenia wprost z plecaka lub ręki 🙂

Na wyspie znajduje się góra Mt. missen. Roztacza się z niej jeden z najpiękniejszych widoków w Japonii.  Na szczyt można się dostać kolejką lub pieszo. Góra nie jest wysoka, jednak musicie wiedzieć, że na szczyt wchodzi się po schodach.. ! To jeden z trzech najpiękniejszych w Japonii!
Ta wyspa to naprawdę miłe miejsce do spędzenia całego dnia z mnóstwem ciekawych zakamarków .  Jedno z moich ulubionych miejsc na weekend. Choć ta wyspa jest atrakcja turystyczną można w niej odnaleźć spokój. 

Dodam że wyspa wygląda pięknie jesienią!! W okolicach listopada i grudnia drzewa przebarwiają się i mienią kolorami jesieni.
To też jedno z niewielu miejsc gdzie kupicie fajne pamiątki, warto o tym pamiętać i wziąć wszystkiego na zapas:)

Niemal przez cały grudzień w Hiroszimie odbywa się  festiwal światełek świątecznych. To 2 kilometrowa ulica, która zamienia się w scenę i park dla mniejszych i większych instalacji świetlnych- na prawdę warte zobaczenia!!

Hiroszima.
To jedno z moich ulubionych miejsc, być może dlatego, że mieszkaliśmy stosunkowo blisko i odwiedziliśmy chyba z 10 razy.
W Hiroszimie jest przepiękny park ( chyba najładniejszy jaki widziałam) łatwo tu o pary młode w tradycyjnych strojach podczas weekendu! Do tego kolorowe karpie Koi i to chyba najbardziej kolorowe miejsce jesienią!- jego nazwa to Shukkein-en. Wart odwiedzenia jest także zamek i Świątynia która jest bezpośrednio przy zamku ( jedno z niewielu miejsc gdzie znajdziecie wróżby w języku angielskim 🙂 i mając szczęście można natrafić na jakąś ceremonię i ludzi w tradycyjnych strojach.
Najważniejszy punkt w Hiroszimie to Muzeum bomby atomowej (muzeum pokoju). Jest to miejsce na które musicie sobie zostawić chwilę czasu- możecie wyjść poruszeni. Otacza go piękny park i ocalały budynek blisko miejsca „0”. To takie miejsce, które powinien zobaczyć każdy.. ale nie zwiedzić..a odwiedzić.. pozwolić sobie na refleksję.. zawsze jak jesteśmy w Hiroszimie przystajemy w tym miejscu, by zostawić swoje dobre myśli dla tych którzy tu ucierpieli..
To duże miasto, w którym znajdziecie ciekawe muzea sztuki oraz galerie handlowe.
A także moją ulubioną ulicę zakupową. Na dworcu jest biuro informacji turystycznej. Panie tam są bardzo miłe i zaznaczą Wam na darmowej mapie wszystkie ciekawe punkty.  Bierzemy ją zawsze:)

Osaka.

To nie jest standardowe miejsce do zwiedzania choć ma piękny zamek i park go okalający.
W Osace również można napotkać wiele ciekawych uliczek, szczególnie wieczorem. To duże miasto które tętni życiem i warto z tego skorzystać. To inny rodzaj zwiedzania i możliwość pocucia dynamiki Japońskiego miasta.
Polecam zwiedzanie najwyższych budynków w Japonii. W Osace są dwa pierwsze na liście 🙂
Osobiście polecam wjechanie na drugi co do wielkości (Umeda sky building) -jest ciekawie zbudowany i gwarantuję Wam wiele emocji!
Warto poszukać ciekawych muzeów – tych w Osace nie brakuje (Szczególnie kids plaza ;))

Jokohama.

Muzeum zupek chińskich 🙂 to pierwsze miejsce na liście ! Troszkę przytłoczyło nad Tokio i postanowiliśmy z niego uciec do pobliskiej Jokohamy. To był strzał w 10, bo Jokohama choć jest dużym miastem jest w niej spokojniej..

Co warto zwiedzić ?

Wieża widokowa z której widać górę Fudżi.
Świetna dzielnica chińska.
Port Jokohama wraz z przystanią ! majstersztyk architektoniczny i naprawdę fajne miejsce z widokiem na port i miasto..

China town jest jednym z największych na świecie . Znajdziecie w nim mieszkankę Chin i Japonii! Oraz najlepsze jedzenie 🙂
Spędziliśmy w Jokohamie 2 dni i się nie nudziliśmy.


Poza utartym szlakiem..


Tsuwano.
Fajne małe miasteczko. Jest tu przepiękna świątynia z milionem „bram”.. i .. schodów.. 🙂 Działa tu także zabytkowa kolej parowa.
Niestety w dzień, który ją zwiedzaliśmy strasznie padało ( ekstremalnie!) więc nie miałam pełnej radości z tego świetnego miejsca. Co ciekawe znajduje się tu także chrześcijańska kapliczka z Marią !

Iwakuni.
Miejsce na jednodniowy wypad.Bardzo klimatyczne miejsce!
Do zwiedzania jest zamek do którego dostaniecie się kolejką linową (dodatkowa atrakcja). A z góry rozpościera się przepiękny widok.
Ale największą atrakcją jest most Kintai. Piękny drewniany most z 1673 roku!
Misterna budowa mostu zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie. Most jest otoczony parkiem i jest to niewątpliwie urokliwe miejsce, które zakwita na wiosnę! Dodatkowo bodajże w październiku odbywa się tu festiwal ognia podczas którego ogień jest przewożony na zabytkowych drewnianych łodziach.

Hagi, Omijima , Nagato.
To trzy miasteczka blisko siebie. Pierwsze miasteczko z niewielkim zamkiem (ruinami) i kanałami oraz najpiękniejszą świątynią jaką odwiedziliśmy w Japonii. Zrobiła na mnie olbrzymie wrażenia swą naturalnością.
Naturalność podkreślał uciekający przed nami młody dzik!
Omijima to fajny szlak który  wiedzie klifami a z niego można obserwować wystające z morza skały. Fajne, naturalne miejsce w którym można się wyciszyć.

Hofu.
Duża fajna świątynia umieszczona powyżej miasta. Jedna z najładniejsza jaką widzieliśmy 🙂 Inna niż ta powyżej.
Przepiękny park! Oczywiście w stylu Japońskim.. Ale najlepsza jest góra na którą można wjechać kolejką lub autem. My wjechaliśmy autem,bo wiało i kolej nie działała. Na niej znajduje się duży, i ciekawy plac zabaw (nawet dla dorosłych ;)) oraz jak na każdej górze w Japonii taras widokowy z którego rozpościera się nieziemski widok!

Matsue shimano.
Do zabaczania jest piękny zamek oraz jedna z najważniejszych świątyń w Japonii (Izumo taisha) a także … świątynia penisów do której trafiliśmy przypadkiem (której lokalizacji nie znam)

Niedaleko tego miasta jest przepiękna mała wiosna rybacka gdzie czas się zatrzymał (Mihonoseki). I to jest miejsce o niesamowitym klimacie! Jest w nim mały port i świątynia jednak to ulice miasteczka.. spokojne i prawdziwe zrobiły na mnie największe wrażenie.

Jeśli macie czas warto wybrać się także do Kobe i przy okazji do Nary. Kobe wiadomo.. najlepsza wołowina na świecie.. i jako osobnik, który nie przepadał za mięsem muszę to potwierdzić.. był to najdroższy kawałek mięsa jaki w życiu jadłam ale także najlepszy (teraz nie jem mięsa)
Jestem tu zupełnie szczera ( była to część jakiegoś krowiego czempiona)
W Narze jest fajne muzeum produkcji sake i sosu sojowego 🙂
Zwiedziliśmy także muzeum motoryzacji gdzie można wsiąść do samolotu czy ‚prowadzić’ pociąg 🙂
W Narze znajduje się także bardzo popularna i duża świątynia z chodzącymi wolno jelonkami. Sama świątynia jest piękna jednak to jelonki robią tu furorę.

Podsumowując.
Polecam lot do Osaki w połączeniu w Kioto na pierwszą wizytę. Jeśli macie więcej czasu ( i pieniędzy) polecam wybrać się do Hiroszimy i na Miyajimę. Tokio i Yokohamę zostawcie sobie na następny raz.. taki tydzień w Japonii..jeśli macie kondycję możecie wejść na Fudżi. A jeśli macie więcej czasu Nara i Kobe też będą dobrym wyborem.
Osaka i Kioto dadzą wam pełnię Japońskości.. Takiej dawnej i takiej dzisiejszej.. W Kioto macie mnóstwo zabytków i świątyń a Osaka to duże nowoczesne miasto z ciekawymi uliczkami , nie tak przepełniona jak Tokyo.

Japonia jest piękna poza utartymi szlakami. Piękno kryje się w prostocie. Miałam przyjemność wsiąść w auto i jechać przed siebie, gubiąc się i znajdując ciekawe, nieturystyczne miejsca, piękne zapomniane świątynie, cudowne tarasy widokowe. Wchodźcie do małych, niepozornych knajpek oraz chodźcie małymi uliczkami.. Spotkacie normalnych ludzi i zobaczycie prawdziwe życie..

Dodam, że chyba na każdej Japońskiej górze jest taras widokowy. Wjechaliśmy na wszystkie w okolicy, które miały drogę prowadzącą na szczyt i na nich zawsze był taras widokowy a nieraz Świątynia lub niewielki park. Japonia to głównie Świątynie.. ale także zamki i pagody. Ale także dosc specyficzna architektura i estetyka. Żeby to zobaczyć trzeba zboczyć z trasy.. Wejść w małe uliczki, zatrzymać się w małym miasteczku.. A by poznać kulturę i zwyczaje wyjdźcie do ludzi – oni są przyjaźni i chętnie rozmawiają z turystami. Zbaczajcie z trasy w małe uliczki i do małych miasteczek i zapomnianych świątyń.. To tam tkwi prawdziwy urok..

Żeby zobaczyć jak wyglądało to nasze małe miasteczko i codzienne życie zapraszam :

Japońska codzienność
Japońska codzienność 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *